TRUSKAWKI


Wraz z późną wiosną przyszedł czas na truskawki. Jest to najpopularniejszy i najłatwiej dostępny w sezonie letnim polski owoc. Pierwsze truskawki pojawiają się na przełomie maja i czerwca, wraz z nastaniem ciepłych, słonecznych dni i towarzyszą nam co najmniej do połowy lipca. Przy odrobinie szczęścia i sprzyjającej aurze, możemy cieszyć się ich smakiem nawet do wczesnej jesieni.

Uprawa i odmiany

Truskawka może być uprawiana na terenie całej Polski. Zaleca się zakładanie plantacji w miejscach osłoniętych od wiatru (np. lasem) albo sadzenie po stronie zawietrznej szybko rosnących drzew czy żywopłotów. Największe ryzyko stanowią dla niej bezśnieżne zimy. Odporniejsze na mróz są rośliny zdrowe i dobrze odżywione. Bardziej wrażliwe odmiany zachodnioeuropejskie powinny być okrywane słomą, folią perforowaną lub włókniną. Truskawki występują w wielu odmianach uprawnych. Obecnie przyjmuje się, że istnieje blisko 2000 różnych odmian tych owoców. Różnią się między sobą wielkością, kształtem, barwą, konsystencją miąższu i oczywiście smakiem.


Walory odżywcze

Dojrzałe truskawki, duże, czerwone i aromatyczne, są wartościowymi owocami. Zawierają wodę (85- 93%), cukry (6-9%), wśród których przeważają lewulozy (dobrze znoszone także przez osoby chore na cukrzycę) oraz kwasy organiczne (0,8-1,3%). Mają dużo różnych mikro- i makroelementów, m.in. wapń, magnez, mangan, sód, potas, jod, miedź i krzem. Pod względem zawartości żelaza i fosforu truskawki znajdują się na pierwszym miejscu wśród produkowanych u nas owoców. Dzięki temu są również ważnym składnikiem kobiecej diety. Chronią przed anemią, wzmacniają organizm, wpływają odświeżająco na cerę i włosy. Są wielkim sprzymierzeńcem w walce z chorobami reumatycznymi i artretycznymi, a także obniżą kwasowość moczu i z tego powodu poleca się je przy schorzeniach wątroby, nerek, kamieniach moczowych i żółciowych oraz przy podagrze. Te pyszne owoce są również źródłem wielu witamin. Znajdziemy w nich witaminy z grupy B, a w mniejszych ilościach także witaminy A, E i K. 

Truskawki posiadają więcej witaminy C niż cytryny czy grejpfruty. Spożywając 150 g owoców (około 75 mg witaminy C), pokrywamy dzienne zapotrzebowanie organizmu na tę witaminę.  Zawarta w nich witamina PP reguluje m.in. dotlenienie krwi. W owocach tych znajduje się bogactwo soli organicznych, poprawiających przemianę materii i pektyn, oczyszczających jelita z resztek pokarmu i korzystnie wpływających na florę bakteryjną. Truskawki, podobnie jak czosnek czy cebula, zawierają fitoncydy. Są to związki o silnych właściwościach bakteriobójczych, dzięki czemu sprzyjają leczeniu stanów zapalnych. Badania naukowe potwierdziły, że truskawki mają właściwości obniżające poziom „złego” cholesterolu LDL i trójglicerydów. Dzięki obecności antocyjanów (barwnik roślinny, który nadaje truskawce intensywny czerwony kolor) zmniejsza się prawdopodobieństwo tworzenia blaszek miażdżycowych. Do tego wszystkiego dodajmy, że ich atutem jest niska kaloryczność – 100-gramowa porcja to tylko ok. 30 kcal oraz niski indeks glikemiczny.

Mimo że truskawki mają tak wiele korzyści zdrowotnych, wiele osób jest na nie uczulonych. Alergia może zmieniać się od łagodnej do ciężkiej jak wstrząsu anafilaktycznego, który jest poważną reakcją alergiczną.

Truskawki w kuchni

Truskawki możemy wykorzystywać wszechstronnie, są niezastąpione w naszej rodzimej kuchni. Można nie tylko jeść je na surowo, ale możemy z nich zrobić wiele smakowitych potraw – z koktajlami na czele, a także ciasta, torty, desery, sałatki, pierożki, zupy czy przys
tawki. To idealny owoc na przetwory (soki, kompoty, dżemy, konfitury, marmolady).
 Robi się z nich również wina, nalewki i likiery. Są uważane za jeden z najbardziej wykwintnych dodatków do szampana.

Należy pamiętać, żeby owoce przed jedzeniem dokładnie opłukać pod bieżącą wodą. Niestety są również bardzo nietrwałe i dość szybko fermentują oraz pleśnieją. Najlepszym sposobem na ich przechowywanie jest mrożenie, ponieważ dzięki temu zachowują cenne składniki, z których możemy korzystać również zimą.

Zapraszamy na kurs DIETETYKI.

Paulina Nazarowska.

 PHOTO 2021 06 17 10 26 19

 

Źródło:

  1. Kunachowicz H., Przygoda B., Nadolna I., Iwanow K.: Tabele składu i wartości odżywczej żywności. Wydanie II zmienione, PZWL, Warszawa 2017.

SEZON NA MNISZKA LEKARSKIEGO

Mniszek lekarski to nadzwyczajna roślina, możemy spotkać go na polach czy łąkach, trawnikach miejskich, a nawet w przydomowych ogródkach. W uprawach innych roślin uznawany jest za chwast. Trudno go przeoczyć ale to bardzo dobrze, ponieważ jest to prawdziwa skarbnica zdrowia. Zawiera witaminę C, A i witaminy z grupy B. Ponadto można w nim odnaleźć garbniki, flawonoidy, krzem, potas i magnez, a w korzeniach znajduje się niezwykły prebiotyk – inulina. Jadalne są wszystkie jego części: liście, korzeń palowy, pączki kwiatowe i same kwiaty. Wszystkie są też wykorzystywane w ziołolecznictwie.  Mniszek przez niektórych nazywany jest mleczem pamiętajmy jednak, że są to dwie rożne rośliny – mlecz jest trujący. Mimo, że są nieznacznie do siebie podobne, to warto odnotować, że sezon na mniszka przypada na kwiecień i maj, a mlecz polny kwitnie w czerwcu.

Mniszkowi możemy przypisać takie działania jak:

  • Zwiększa wydalanie moczu przy jednoczesnej dezynfekcji układu moczowego.
  • Sok pomaga przy zaburzeniach trawienia oraz metabolizmu, wpływa na powstanie większej ilości soków trawiennych.
  • Minimalizuje powstawanie zaparć.
  • Działa żółciopędnie.
  • Wspomaga pracę wątroby, a także ją oczyszcza.
  • Wpływa na usuwanie toksyn z organizmu.
  • Pobudza apetyt i ułatwia trawienie.
  • Dobrze wpływa na pracę nerek, ma działanie przeciwskurczowe; zapobiega powstaniu kamieni w pęcherzyku żółciowym.
  • Działa lekko przeczyszczająco.
  • Przyśpiesza gojenie ran, zwalcza brodawki i kurzajki.
  • Zawarta w nim inulina obniża poziom cukru we krwi i obniża poziom łaknienia.
  • Eliminuje nadmiar sodu i potasu w organizmie.
  • Ma działanie przeciwzapalne, dlatego stosowany jest w leczeniu reumatyzmu.
  • Wzmacnia odporność.

Śmiało można stwierdzić, że roślina ta działa wszechstronnie i od wielu lat jest surowcem zielarskim, z którego powstają odwary, wyciągi, nalewki i mieszanki ziołowe na różne dolegliwości. My podsuniemy dziś Państwu przepis na syrop z mniszka lekarskiego. Ma on dwa tradycyjne zastosowania po pierwsze jako wspomaganie w infekcjach górnych dróg oddechowych z bólem gardła i kaszlem (każdego rodzaju). Po drugie jako środek wspomagający trawienie i pobudzający wydzielanie soków żółciowych. Można go również używać jako zamiennik miodu, jako syrop do polewania naleśników i słodzik do kawy czy herbaty. 

Jak sporządzić syrop z mniszka lekarskiego?

  • 220 – 250 sztuk kwiatów mniszka (same główki) zerwać w maju, przy słonecznej pogodzie, w godzinach przedpołudniowych. Rozłożyć je na białym papierze aby wyszły wszystkie robaczki.
  • Zalać 1 litrem źródlanej wody, dodać dobrze wymytą, pokrojoną wraz ze skórką cytrynę, gotować 20 minut. Odstawić na 2 godziny.
  • Przecedzić, dobrze odcisnąć. Do płynu dodać 1 kg cukru i znowu gotować 2-3 godziny na wolnym ogniu, aż zgęstnieje. Często mieszamy i pilnujemy aby cukier się nie skrystalizował.Im dłużej gotujemy, tym jego konsystencja jest gęstsza, a kolor ciemniejszy.
  • Gorący miód z mniszka lekarskiego przelać do suchych, wyparzonych słoików, zakręcić i odstawić do ostygnięcia do góry dnem.

Syrop z mniszka może używać od razu, ale dzięki dużej ilości cukru z pewnością przetrwa co najmniej 12 miesięcy w suchym i ciemnym miejscu. Zarówno u dzieci i dorosłych, w przypadku infekcji – stosuje się 1 łyżeczkę od 2 – 4 razy dziennie – może być solo, może być w herbacie. Jeśli ma działać na poprawę trawienia – to zażywamy łyżeczkę przed posiłkiem do 3 razy dziennie. Można ją zjeść bezpośrednio lub rozpuścić w połowie szklanki przegotowanej wody. Niestety ze względu na dużą zawartość cukru nie zaleca się stosowania go u osób chorujących na cukrzycę. Syrop z mlecza nie jest również zalecany u osób chorujących na wrzody żołądka (ponieważ związki goryczowe które zawiera mniszek mogą nasilać wydzielanie soków żołądkowych i nasilać dolegliwości). Pamiętajmy, że najbardziej wartościowy jest mniszek, który został zebrany z dala od zanieczyszczeń.

Zapraszam na kurs Towaroznawstwa Zielarskiego.

Paulina Nazarowska.

 

PHOTO 2021 05 17 15 28 48PHOTO 2021 05 17 15 28 41 

Źródła:
I. B.Barański, D.Bartosz-Czuba, itd., Dobre z Lasu, czyli natura od kuchni, wyd. Amistad
II. S. Karov, W. Chmielewska, Dieta surowa, która jest...smaczna!, wyd. Złote Myśli, 2008.
III. Mniszek lekarski-charakterystyka, właściwości, zastosowanie w kuchni, syrop  https://portal.abczdrowie.pl/jakie-dzialanie-ma-mniszek-lekarski
IV. Mniszek lekarski – właściwości, zastosowanie. Jak działa syrop z mniszka? https://apteline.pl/artykuly/mniszek-lekarski-wlasciwosci-zastosowanie-jak-dziala-syrop-z-mniszka
V. Mniszek lekarski - właściwości i działanie. Korzeń na raka. https://www.medme.pl/artykuly/mniszek-lekarski-czas-na-zbiory,35778.html

CUD NATURY - SOK Z BRZOZY

 
Wczesna wiosna – idealna pora aby pozyskać ten naturalny zbiór witamin. Mowa tu oczywiście o soku z brzozy zwanym również oskoła czy bzowina. Już w dawnych czasach nasi przodkowie wzmacniali się i oczyszczali, pijąc sok z brzozy. Wcierali go również w skórę głowy aby odżywić zmarniałe po zimie włosy. Zwyczaj ten był zarówno popularny u nas jak i w Norwegii, Szkocji, Słowacji, Rosji czy na Węgrzech. Niestety dziś pamiętają o nim głównie nasi dziadkowie. Mimo, że jego smak – zwyczajna słodkawa woda - na początku może rozczarować pamiętajmy, że jest to źródło witamin, aminokwasów i minerałów. Kryje w sobie m.in. witaminę C i witaminy z grupy B, flawonoidy, taniny, wapń, potas, fosfor, mangan, magnez, sód, cynk i żelazo. Posiada właściwości odtruwające, przeciwzapalne i oczyszczające. Wszystko to sprawia, że zapobiega infekcjom i podnosi odporność.
 
Dlaczego warto pić sok z brzozy?
 
1 - Eliminuje toksyny lepiej niż woda! Badanie przeprowadzone przez Uniwersytet Medycyny i Farmacji w Rumunii wykazało, że sok ten bardziej intensywnie eliminuje kwasu moczowy z organizmu niż woda destylowana (nawet 10-krotnie!). Skutecznie wpływa na zwiększenie wydalania szkodliwych produktów przemiany materii. Pobudza wydalanie moczu i poprawia pracę nerek, a także zapobiega powstawaniu kamieni. Wspiera pracę nie tylko nerek, ale również wątroby, która jest naszym najważniejszym „filtrem” w organizmie i jednocześnie najbardziej zapracowanym organem.
2 – Jest to naturalny napój izotoniczny! Woda z brzozy to niezwykle czysta woda, naturalnie przefiltrowana przez samą naturę. Podobnie jak woda kokosowa uznawana jest za naturalny napój izotoniczny. Zapewnia on szybkie nawodnienie organizmu i dostarczenie elektrolitów wydalanych z organizmu w procesie wydzielania potu. Dlatego szczególnie chętnie po napoje izotoniczne sięgają np. sportowcy. Jeśli więc wybierasz się na trening, idziesz biegać zabierz ze sobą sok z brzozy lub zielony koktajl na bazie soku z brzozy.
3 – Pomaga w redukcji cellulitu i poprawia elastyczność skóry! Ten niezwykły sok pomaga pozbyć się nadmiaru wody z organizmu i redukować cellulit. Nathalie Chantal de Ahna (ekspert ds. żywienia z portalu Mind Body Green) przeprowadziła na sobie kurację i rekomenduje picie codziennie 3/4 szklanki soku z brzozy na pusty żołądek przez 4-6 tygodni. Jej zdaniem efekty są naprawdę widoczne!
4 – Na zdrowe stawy! Zbyt duża ilość kwasu moczowego w organizmie może być szkodliwa. To może prowadzić do narastania kryształów w stawach, powodując bóle, a nawet zapalenie stawów. Regularne picie soku z brzozy zapobiega tworzeniu się kryształów.
5 – Na reumatyzm i rwę kulszową! Sok z brzozy łagodzi bóle reumatyczne, a w szczególności ból związany z uszkodzeniem nerwu kulszowego. W takich przypadkach najlepiej sprawdza się maść uzyskana z soku z brzozy, którą należy wcierać w bolące miejsca.
6 – Na choroby serca! Dzięki zawartości naturalnych przeciwutleniaczy, wspomaga funkcjonowanie układu krwionośnego, m.in. zapobiega zakrzepicy i chorobom niedokrwiennym serca.
 
7 – Sok z brzozy a właściwości przeciwnowotworowe! Sok z brzozy w medycynie ludowej od lat jest uważany za lek zapobiegający powstawaniu raka, a szczególnie raka płuc. Z tego powodu jest on polecany nałogowym palaczom.
 
​Jak i kiedy pozyskać sok?
 
Porą do wyciągania soku jest ten czas na wiosnę, kiedy ziemia po zimie rozmarzać zaczyna, zanim na drzewie pojawią się liście. Najwięcej go wypływa w południe i w pogodne dni. Sok pozyskujemy z przynajmniej 10-letnich pni, od ich strony południowej. Około 50 cm od ziemi nawiercamy kilkucentymetrowy otwór, następnie wkładamy do niego rurkę a drugi jej koniec do naczynia. Najlepsza jest plastikowa butelka gdyż mały otwór będzie łatwiej zabezpieczyć, żeby nie dostały się do środka żadne zanieczyszczenia. Przez dobę można uzyskać nawet ponad 2 litry świeżego soku.
Nie musicie się martwić odpowiednie pozyskiwanie soku nie wpływa negatywnie na kondycję drzewa. Pamiętajmy jednak aby po takim zabiegu zabezpieczyć pień. Wywiercony otwór należy zabić drewnianym kołkiem bądź posmarować specjalną ogrodniczą pastą do leczenia ran drzew.
Korzystajmy z tego wspaniałego daru natury zwłaszcza teraz w tym trudnym czasie i polecajmy ten „suplement diety” szczególnie tym, którzy są najbardziej narażeni na choroby czyli dzieci, ludzie starsi czy osoby prowadzące intensywny tryb życia.

Zapraszamy na kurs Towaroznawstwa Zielarskiego. 
 
Paulina Nazarowska.
 
 
Źródła:
1. Benedykt Aleksandrowicz, O drzewie i jego użytkach, Warszawa 1855.
2. Agnieszka Maciąg, Twój dobry rok, Wyd. Otwarte, 2018.
3. Jakub Strawa, https://jakubstrawa.pl/jak-zbierac-sok-z-brzozy/, blog prywatny.
5. Magdalena Olszewska, https://surojadek.com/sok-z-brzozy-zdrowy-smak-wiosny/, Surojadek blog.
 
 

KIEŁKI

 
kielkiKiełki to rośliny znajdujące się we wczesnej fazie wzrostu. Do najbardziej popularnych należą nasiona fasoli mung, brokuła, rzodkiewki i słonecznika, a także lucerny i jarmużu. Można również kiełkować nasiona soczewicy, ciecierzycy, kozieradki, cebuli, pora, buraka i kapusty czy nawet ziarna pszenicy czy żyta.
Dziś już wiadomo, że nigdzie indziej nie występuje tak wiele życiodajnych substancji odżywczych, a w dodatku w tak skoncentrowanej i łatwo przyswajalnej przez organizm ludzki formie.
Kiełki są nasycone życiodajną energią. Należą do tzw. produktów biogenicznych, czyli zawierających życie. Takiej mocy nie będą już miały wyrastające z nich rośliny.
Regularne spożywanie kiełków przeciwdziała wielu poważnym schorzeniom, wzmacnia system odpornościowy, uzupełnia niedobory witamin i składników mineralnych. Kiełki odmładzają, oczyszczają organizm z toksyn, poprawiają stan skóry, włosów i paznokci. Chińczycy za ich pomocą od 3 tysięcy lat zwalczają choroby skórne, dolegliwości trawienne, osłabienie, anemię. Stosunkowo niedawno wykryto, że kiełki brokuła zawierają likwidujące zabójcze wolne rodniki sulforafany stosowane w profilaktyce leczenia nowotworów (jest ich 30 razy więcej niż w dojrzałej roślinie).
Kiełki warto jeść zwłaszcza w okresie zimy i wczesnej wiosny, kiedy organizm najbardziej potrzebuje uzupełnienia niedoborów.
W ciągu 5 dni od rozpoczęcia hodowli możemy otrzymać spore plony. Są lekkostrawne i nie tuczą (zawierają enzymy ułatwiające rozkładanie kwasów tłuszczowych, białek i węglowodanów na związki proste), regulują procesy trawienne. To doskonałe uzupełnienie diet odchudzających, zapobiegające wyniszczeniu organizmu.
Mogą wzbogacić wiele potraw – od kanapek, sałatek i surówek, poprzez zupy i potrawy mięsne, na deserach skończywszy.
 

Przykładowe rodzaje kiełków:

Kiełki brokułów- zawierają dużo witaminy A, B1, B2, C i PP, ponadto mają dużo wapnia, fosforu, żelaza, magnezu, siarki i potasu. Powinny je jeść osoby narzekające na słabe kości, na zmęczenie i osłabienie. Kiełki brokułów poprawiają bardzo kondycję włosów i paznokci. Smak mają pikantny, dobrze się komponują z sałatkami, doskonałe są jako dodatek do zup i pieczywa.

Kiełki rzodkiewki- zawierają witaminę A, B1,B2, C, a także związki mineralne: żelazo, magnez, fosfor, sód, siarkę, miedź, chlor. Kiełki te dobrze wpływają na kondycję i porost włosów, poleca się je także reumatykom i osobom mającym kłopoty z nerkami (są moczopędne). Smak mają dość ostry, pieprzny. Mogą zastępować szczypiorek, dobrze komponują się z potrawami jajecznymi, sosami śmietanowymi i majonezowymi.

Kiełki lucerny- posiadają wszystkie niezbędne dla zdrowia ludzkiego witaminy, zwłaszcza dużo witaminy C, witaminy z grupy B, prowitaminę A, witaminy D, E, K, sporo łatwo przyswajalnego białka, wszystkie podstawowe aminokwasy, a także najwyższą ze wszystkich kiełków zawartość soli mineralnych, szczególnie żelaza, wapnia, magnezu i fosforu. Smak mają łagodnie cierpki, lekko orzechowy. Są doskonałym dodatkiem do sałatek i sosów, twarogu, naleśników i jarzyn, także ziemniaków.

Kiełki jęczmienia- zawierają sporo witamin z grupy B oraz witaminy E, związki mineralne i pierwiastki śladowe (kwas krzemowy, magnez, żelazo). Zaleca się je osobom z delikatnym przewodem pokarmowym. Mają właściwości oczyszczające organizm, dobroczynnie wpływają na cerę, zapobiegając powstawaniu wyprysków i zaskórników. Kiełki jęczmienne mają smak słodkawy, można je jeść na surowo, a także dodawać je do sałatek (także owocowych), doskonale też pasują do śniadaniowego muesli, a także do ciast i kasz.

Kiełki owsa- zawierają wiele białka i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Do tego witaminy A,B1,B2, B3,C i E, związki mineralne i pierwiastki śladowe ( fosfor, żelazo, miedź, fluor, cynk, mangan, wapń, jod. Dobroczynnie wpływają na całą gospodarkę hormonalną organizmu. Smak mają łagodny. Najlepiej dodawać je do sałatki, muesli czy owsianki.

Jak wyhodować kiełki w domu?
W sklepach można kupić gotowe kiełki, ale lepiej jest wyhodować je samodzielnie. Jest to bardzo łatwe, wystarczy zaopatrzyć się w nasiona, płaskie naczynie i wodę. Możemy oczywiście kupić kiełkownicę.
Nasiona dokładnie przejrzeć, usunąć przebarwione i uszkodzone. Hodowlę ustawić w ciepłym, jasnym miejscu (ale nie w pełnym słońcu, bo kiełki staną się gorzkie). Należy pamiętać, że nasiona potrzebują wilgoci, ale nie mogą leżeć w wodzie.
 
A zatem:
Kiełki lucerny, prosa, jęczmienia, żyta: moczyć w dużej ilości wody przez 8-12 godzin, odsączyć, opłukać, ułożyć w płaskim naczyniu i nakryć gazą. Gazę na wzrastających pędach zraszać wodą 4 razy dziennie. Po około 4 dniach będą gotowe do jedzenia.

Kiełki pszenicy, gryki lub owsa: wysypać na sitko i ułożyć je na naczyniu wypełnionym wodą tak, by jej dotykały, ale nie były zanurzone. Zmieniać wodę 3-4 razy dziennie. Po 4 dniach można zbierać plon.

Kiełki rzodkiewki, rzeżuchy: nasiona moczymy przez 8 godzin, a następnie odstawiamy na 3 dni w temperaturze pokojowej, płuczemy 3 razy dziennie. Zbieramy, gdy osiągną około 2cm długości.

Kiełki brokułów, fasoli mung- nasiona moczymy przez 12 godzin w wodzie, a potem odstawiamy na 4-5 dni w temperaturze pokojowej. Płuczemy 3razy dziennie. Zbieramy, gdy osiągną długość około 2 cm. Przed jedzeniem usuwamy nasiona, które nie wykiełkowały- są twarde i niesmaczne.
 

UWAGA
Kiełki najlepiej zbierać tuż przed dodaniem ich do jedzenia- tak świeżego produktu nie dostaniemy w żadnym sklepie! Skiełkowane nasiona można też przechowywać w lodówce (ale nie dłużej niż 2 dni).

Więcej informacji jak świadomie wspomóc swoje zdrowie dowiesz się na kursie Dietetyki i Dietetyki Tradycyjnej Medycyny Chińskiej.



Źródło: Natura i Ty, Beata Kondysar
Liliana Maciejewska

JEMIOŁA

 
Nasi przodkowie uważali ją za roślinę magiczną, przynoszącą szczęście i chroniącą przed niepowodzeniami.
Jemioła była używana głównie w leczeniu zaburzeń nerwowych- takich jak lęk, depresja i bezsenność. Zwykle przygotowywano ją w leczniczej herbacie lub nalewce. Była również popularnym środkiem kosmetycznym. Zrobione z listków maseczki pielęgnowały cerę i włosy już w średniowieczu.
Jemioła jest rośliną półpasożytniczą, ma zdolność prowadzenia fotosyntezy, podczas gdy wodę i sole mineralne pobiera od drzewa-żywiciela. Znawcy ziołolecznictwa twierdzą, że najsilniejszą moc leczniczą posiadają rośliny zbierane od grudnia do marca – kwietnia i to z drzew dębu, topoli, głogu i brzozy.
Skład chemiczny jemioły zależy od gatunku, pochodzenia, a także drzewa na którym ona wyrasta. Natomiast większość gatunków jemioły charakteryzuje się zawartością substancji takich, jak: lektyny (specyficzne białka), poliole (alkohole cukrowe), aminokwasy i polisacharydy, a także flawonoidy, fitosterole, kwasy (oleanolowy, ursolowy, betulinowy). Dochodzą do tego pewne ilości cynku, wapnia, potasu. Wszystkie te składniki są obecnie wykorzystywane zarówno w medycynie naturalnej, jak i w lekach konwencjonalnych.

Kiedy zbieramy?
Zbiór przeprowadza się od jesieni do wiosny. Do celów leczniczych ścina się gałązki od grudnia do marca. Surowcem są liście oraz cienkie łodygi bez owoców (białych lepkich kulek), które oddziela się zaraz po zerwaniu rośliny. Suszyć je należy w temperaturze nie wyższej niż 30ºC – wtedy roślina zachowuje wszystkie cenne substancje. Prawidłowo wysuszone ziele powinno mieć barwę zieloną lub żółtozieloną. Należy je przechowywać w przewiewnym miejscu.

Właściwości lecznicze jemioły:
- Z jej łodyg i liści przygotowuje się herbatki, napary, soki, syropy, maści, wszelkiego rodzaju wyciągi (alkoholowe, wodne, olejowe) oraz miód.
- Jemioła stabilizuje pracę trzustki oraz wspomaga metabolizm wątroby.
- Jest tradycyjnie stosowana jako środek uspokajający. Składniki chemiczne tego zioła wpływają na uwalnianie neuroprzekaźników, które uspokajają układ nerwowy.
- Zmniejsza napięcie sercowo-naczyniowe i ciśnienie krwi. Dzięki temu może być ona stosowana w nadciśnieniu tętniczym, miażdżycy, chorobie wieńcowej, może przyczyniać się do zmniejszenia ryzyka wystąpienia zawału mięśnia sercowego. W związku z tym, że działa rozszerzająco na naczynia krwionośne, zastosowanie jemioły to też wszelkie dolegliwości bólowe, także bóle menstruacyjne.
- Wspomaga odporność. Działa przeciwutleniająco, przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo, pomagając w obronie organizmu i zwalczaniu chorób.
Jemioła może być również używana do wzmocnienia układu odpornościowego po operacji. Badanie z 2006 roku dotyczące modulacji immunologicznej przy użyciu jemioły wykazało, że wyciąg z aktywnego składnika zioła „iscador” może zminimalizować osłabienie odporności wywołane znieczuleniem i stresem operacyjnym.
- Rozluźnia ucisk w klatce piersiowej, uspokaja uporczywy kaszel oraz łagodzi zapalenie gardła.
 

Przeciwwskazania
Preparatów zawierających jemiołę nie powinny stosować kobiety w ciąży i karmiące piersią, osoby z niskim ciśnieniem tętniczym, osoby z wrażliwym układem pokarmowym (może wywołać podrażnienia, nudności czy wymioty) oraz osoby ze stwierdzoną nadwrażliwością na jemiołę.
 

Przepisy dla zdrowia

Przy stanach lękowych
Czubatą łyżeczkę rozdrobnionego ziela zalać szklanką zimnej wody. Odstawić na 10-12 godzin. Lekko podgrzać, odcedzić. Pić 2 razy dziennie po szklance.

Na poprawę apetytu
Łyżkę jemioły zalać szklanką wrzątku. Odstawić pod przykryciem na 20 minut. Odcedzić. Pić 3 razy dziennie po ¼ szklanki.

Macerat z jemioły
Łyżkę rozdrobnionego ziela jemioły zalać wieczorem 1 i ½ szklanki letniej wody, odstawić na noc. Odcedzić. Pić 3 razy dziennie po 1/3 szklanki między posiłkami.

Wino z jemioły
40 świeżych liści (umytych) zalać 1 litrem białego słodkiego wina i odstawić na 10 dni. Od czasu do czasu wstrząsnąć butelką. Odcedzić. Pić 2 razy dziennie po kieliszku przed jedzeniem.
 

Przepisy dla urody

Maseczka przeciw wypryskom
Garść świeżych liści zmiksować z odrobiną mleka i nałożyć na twarz. Po 20 minutach spłukać ciepłą wodą. Oczyści, wygładzi i odżywi skórę.

Odżywka do włosów
Garść zmiksowanych liści wymieszać z jednym żółtkiem i łyżką oleju rycynowego. Nałożyć na włosy i wmasować w skórę głowy. Spłukać. Zabieg powtarzać raz w tygodniu przez dwa miesiące. Włosy będą gęste, zdrowe i lśniące.
 
Więcej dowiesz się na naszym kursie online: https://amicorum.edu.pl/.../17-kurs-online-towaroznawstwo...
Źródło: Kasia Bury Natura i ty
Liliana Maciejewska

TERAPIA ŚWIATŁEM I KOLORAMI NA SEZONOWĄ DEPRESJĘ

 
PTAKI
Sezonowe zaburzenia afektywne (Seasonal Affective Disorder – SAD) to rodzaj depresji, który pojawia się o określonej porze każdego roku, zwykle jesienią lub zimą. Depresja sezonowa jest obecnie usankcjonowaną jednostką chorobową.

Objawy sezonowej depresji:
- Zrezygnowanie, smutek przez większość dnia
- Utrata zainteresowania czynnościami, które kiedyś sprawiały Ci przyjemność
- Niska energia
- Problemy ze snem
- Zwiększony apetyt, przybieranie na wadze
- Uczucie ospałości
- Trudności z koncentracją
- Myśli samobójcze
Coraz krótsze jesienne dni wpływają na nasz nastrój, brak światła słonecznego powoduje zakłócenie cyklu snu i rytmu wydzielania hormonów (m.in. melatoniny).
Zmiany nastroju rozpoczynają się jesienią wraz z nadejściem krótkich dni, nasilają się zimą i znikają wiosną. Depresja sezonowa dotyka co osiemnastego dorosłego człowieka. Dwie trzecie chorych nawet nie wie co im dolega.

Jak porazić sobie z depresją sezonową przy pomocy światła i koloru?

Jeśli mamy taką możliwość, starajmy się uzyskać jak najwięcej naturalnego światła słonecznego - nawet krótki spacer jest korzystny.
Sprawmy, aby nasza przestrzeń w pracy i w domu była jak najjaśniejsza i przewiewna
W ciągu dnia nie zasłaniajmy okien
Powieśmy na ścianach lustra- wzmocnią i zwielokrotnią światło- zarówno słoneczne, jak sztuczne.
Włączmy w domu żarówki o barwie najbardziej zbliżonej do barwy światła słonecznego/dziennego, by uregulować swój biorytm dobowy.
Skorzystajmy ze specjalistycznych lamp dających efekt światła dziennego o natężeniu między 2500 a 10000 luksów. Im jaśniejsza lampa, tym krótszy okres leczenia. Siadamy w odległości około 90 cm od lampy i w jej świetle spędzamy dziennie od 30 minut do 3 godzin. Unikajmy patrzenia prosto w lampę, możemy postawić ją obok i w międzyczasie np. czytać ulubioną książkę.
Terapia światłem lamp to sposób leczenia sezonowych zaburzeń afektywnych. Istnieją nawet dowody, że terapia światłem jest pomocna w leczeniu innych, niesezonowych zaburzeń psychicznych, zwłaszcza u pacjentów starszych oraz w przypadkach zespołu napięcia przedmiesiączkowego.
Kto może skorzystać z terapii światłem? (lampa)
Większość ludzi może bezpiecznie stosować terapię światłem. Zalecane lightboxy mają filtry, które usuwają szkodliwe promienie ultrafioletowe (UV), więc u większości ludzi nie ma ryzyka uszkodzenia skóry lub oczu.
 
Jednak ekspozycja na bardzo jasne światło może nie być odpowiednia, jeśli:
- mamy chorobę oczu lub uszkodzenie oczu, które powoduje, że są one szczególnie wrażliwe na światło
- przyjmujemy leki zwiększające wrażliwość na światło
Jeśli nie jesteśmy pewni, czy korzystanie z lampy jest dla nas odpowiednie, porozmawiajmy z lekarzem rodzinnym.
 
Zastosujmy terapię kolorami.
Kolorowe okulary? Może zmiana koloru pościeli lub firanek? Nowe ozdoby w mieszkaniu? Tak, kolory mogą nam pomóc w walce ze złym samopoczuciem. Badania naukowe pokazują, że kolory, którymi się otaczamy mają ogromny wpływ na nasze zdrowie fizyczne i emocjonalne. 60% naszych reakcji na zdarzenia będzie zależało od koloru otoczenia, a różne odcienie tych kolorów dostosują odpowiednio tętno i ciśnienie krwi. Przy spadku energii w okresie jesienno-zimowym, potrzebujemy szczególnie (oprócz światła słonecznego) koloru czerwonego, pomarańczowego i żółtego! To kolory między innymi ogrzewające, dodające energii i poprawiające nastrój.
 
W tych ciężkich dla nas czasach powinniśmy jeszcze bardziej niż zwykle dbać o nasze zdrowie psychiczne i fizyczne, korzystajmy, bądźmy zdrowi!

Zapraszamy na KURS KOLOROTERAPII
https://amicorum.edu.pl/szkolenia/akademia-zdrowia/40-koloroterapia#.YBKPIOhKg2w