Ułatwienia dostępu

zioła chinese medicine

Czy chińskie zioła (suplementy) są niebezpieczne?

Gdy od czasu do czasu ktoś pyta, czy zioła chińskie są niebezpieczne, opowiadam historię, którą usłyszałem.

Pacjent wraca z wizyty u swojego lekarza rodzinnego i mówi: „Stosuję te zioła na wzdęcia, lęki i migreny, czuję się najlepiej od lat!”. A lekarz: „Czy ty zwariowałeś? Te zioła mogą wywołać niewydolność wątroby, nie są zatwierdzone przez polski urząd, w ogóle nie są regulowane!”. I pacjent, pełen obaw, znów przychodzi specjalisty od tradycyjnej medycyny chińskiej, aby przeprowadzić emocjonalną dyskusję o tym, czy na pewno zażywa coś  bezpiecznego. W tym artykule omówimy bezpieczeństwo i skuteczność ziół stosowanych w tradycyjnej medycynie chińskiej, zarzuty niektórych lekarzy oraz statystyki dotyczące ryzyka związanego z lekami konwencjonalnymi. Na koniec podzielę się myślą, która, mam nadzieję, uspokoi was najbardziej.

1. Skąd ta uprzedzona postawa lekarzy?

Dlaczego wielu lekarzy poczuje się zagrożonych, gdy pacjent z powodzeniem odstawia leki i poprawia zdrowie dzięki ziołom? Główny powód, dla którego lekarze medycyny konwencjonalnej bywają sceptyczni wobec tradycyjnej medycyny chińskiej, to różnice w podejściu do dowodów naukowych i filozofii leczenia.

  • Brak ugruntowanych dowodów naukowych (wg. standardów zachodnich): Medycyna konwencjonalna opiera się na medycynie opartej na dowodach. Oznacza to, że każda metoda leczenia, każdy lek czy terapia, musi przejść rygorystyczne badania kliniczne, które potwierdzą jej skuteczność i bezpieczeństwo. W przypadku tradycyjnej medycyny chińskiej, choć jej metody są stosowane od tysięcy lat, często brakuje takich dowodów, które spełniałyby te zachodnie standardy. Wiele badań jest niedostępnych, bywają niskiej jakości, a ich wyniki bywają niejednoznaczne. 
  • Inna filozofia: Medycyna konwencjonalna skupia się na konkretnych chorobach, ich przyczynach (wirusy, bakterie, uszkodzenia narządów) i leczeniu objawowym lub przyczynowym. TMC natomiast podchodzi do człowieka holistycznie, traktując go jako całość i dążąc do przywrócenia równowagi energetycznej (Qi) w organizmie, równowagi Yin i Yang, czy też harmonii między pięcioma elementami. Ta różnica w paradygmacie sprawia, że metody diagnostyczne i terapeutyczne (np. badanie pulsu, języka, akupunktura, ziołolecznictwo oparte na chińskich mieszankach) są trudne do zrozumienia i weryfikacji w ramach medycyny zachodniej.
  • Kwestie bezpieczeństwa i regulacji: W medycynie konwencjonalnej każdy lek jest ściśle regulowany, jego skład jest znany, a dawkowanie precyzyjne. W przypadku niektórych produktów TMC, zwłaszcza ziołowych, mogą pojawić się problemy z zanieczyszczeniami, niewłaściwym dawkowaniem, interakcjami z lekami konwencjonalnymi, a nawet obecnością substancji toksycznych (np. metali ciężkich). Brak jednolitych standardów i kontroli jakości budzi obawy o bezpieczeństwo pacjentów. W Polsce każdy lek przechodzi procedurę weryfikacji, która sprawdza czy spełnia on naukowo określone wymogi: jakości,  skuteczności i bezpieczeństwa stosowania - i taką procedurę przeprowadza prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL).

Poza tym, gdy jedna osoba umrze po niewłaściwym użyciu zioła, robi się z tego wielka medialna sensacja. Tymczasem dla porównania w Stanach rocznie umiera około 250 000 osób wskutek błędów medycznych: infekcji szpitalnych, pomyłek w przepisach, działań niepożądanych leków.

2. Chemia kontra natura – kto groźniejszy?

Zastanów się: paracetamol (Tylenol) to druga najczęstsza przyczyna przeszczepów wątroby na świecie. W USA odpowiada za 56 000 wizyt w izbie przyjęć, 2 600 hospitalizacji i 500 zgonów rocznie, mimo że ponad 60 mln Amerykanów przyjmuje go co tydzień. Jeśli boisz się ziół powodujących uszkodzenia wątroby, spójrz najpierw na statystyki leków syntetycznych – to tysiąckrotnie większe ryzyko.

3. Ludzkość uczyła się na błędach

5 000–10 000 lat temu nasi przodkowie, zbieracze‑łowcy, eksperymentowali z roślinami metodą „zjedz grzyba A, Johnny umrze; zjedz grzyba B, Jill zatańczy radośnie”. W ten sposób powstały pierwsze zielniki: „Shennong Bencao Jing” (Boski rolnik i Materia Medica), dzielący surowce na trzy poziomy:

  • Górny poziom – rośliny nietoksyczne, można je stosować codziennie bez obaw.
  • Środkowy poziom – umiarkowana siła działania, wymagają ostrożności.
  • Dolny poziom – silne, potencjalnie toksyczne surowce (porównywalne do chemioterapii) – stosowane krótko i tylko przy wyraźnej potrzebie.

W tradycyjnej medycynie chińskiej  – podobnie jak w farmacji – „dawka czyni truciznę”. Dobry specjalista wie, kiedy sięgnąć po delikatną roślinę, a kiedy po silną, lecz nie nadużywaną.

4. Ephedra – zakazana roślina, legalny pseudoefedryn

Przykład najbardziej rażącej niesprawiedliwości: mahuang (efedra) to zioło stosowane od tysiącleci przy zaostrzeniach astmy czy infekcjach dróg oddechowych. W USA zakazano je 25 lat temu po kilkudziesięciu przypadkach zgonów związanych z suplementami bogatymi w alkaloidy efedryny – nie za tradycyjne stosowanie, lecz za niekontrolowane, przemysłowe dodatki. Jednocześnie pseudoefedryna (Sudafed), chemicznie bardzo podobna, jest sprzedawana w aptekach bez ograniczeń i przynosi ogromne zyski koncernom.

5. Czy zioła są bezpieczne?

Odpowiedź brzmi: tak, jeśli używa ich kompetentny specjalista.

  • Sprawdź, czy osoba, od której kupujesz zioła, jest licencjonowanym terapeutą.
  • Unikaj samoleczenia zakupami na Amazonie, Allegro czy w niepewnych sklepach internetowych.
  • W Polsce, podobnie jak w całej UE, suplementy diety muszą być zgłoszone do Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS). Możesz to sprawdzić w ich publicznym rejestrze. Jeśli produktu tam nie ma, to zapala się czerwona lampka.
  • Jeśli kupujesz ekstrakt ziołowy (np. z żeń-szenia), poszukaj informacji o standaryzacji. Standaryzowany ekstrakt oznacza, że zawiera określoną, stałą ilość substancji aktywnych (np. "ekstrakt z żeń-szenia standaryzowany na 5% ginsenozydów"). To daje pewność co do siły działania produktu. Brak standaryzacji to często znak, że nie wiesz, ile faktycznie substancji czynnej jest w produkcie.
  • W razie wątpliwości zaprzestaj kuracji.

Suplement diety jest środkiem spożywczym, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety i przeznaczony jest dla osób zdrowych, natomiast produkt leczniczy (lek) to substancja lub połączenie substancji przeznaczone do leczenia chorób u ludzi lub zapobiegania tym chorobom. Suplementy diety należy kupować jedynie ze sprawdzonych źródeł i zachować szczególną ostrożność wobec produktów dostępnych w sprzedaży internetowej.

Końcowa myśl

Tradycyjna medycyna chińska i współczesna farmacja to dwa komplementarne światy. Wspólnie mogą skutecznie leczyć choroby przewlekłe i ostre, często ratując przed operacjami czy utrzymując zdrowie bez potrzeby ciągłego zażywania syntetycznych leków. Zamiast obawiać się ziół, konfrontuj się z rzetelnymi danymi o ryzyku leków konwencjonalnych i ucz się, jak bezpiecznie korzystać z dobrodziejstw natury.

Warto zaznaczyć, że coraz częściej mówi się o integracji medycyny konwencjonalnej z niektórymi metodami-technikami ze starożytych Chin, zwłaszcza w kontekście leczenia bólu przewlekłego (np. akupunktura) czy poprawy jakości życia pacjentów.  



Powiązane wpisy