BLOG | Artykuły o zdrowiu, inspiracje i recenzje
Makrobiotyka, naturalna żywność i starożytne diety wg. Michio Kushi
W dzisiejszym świecie bombardowani jesteśmy sprzecznymi informacjami o dietach. Paleo, witarianizm, keto... Warto jednak czasem spojrzeć wstecz na fundamenty współczesnych ruchów "natural food". W rzadkim wywiadzie z 1974 roku, Michio Kushi – ojciec współczesnej makrobiotyki – dzieli się swoją filozofią na temat ewolucji człowieka, gotowania i pułapek współczesnej diety. Jego spojrzenie, choć ma już pół wieku, wciąż prowokuje do myślenia.
Mit "niezbędnego białka" i problem mięsa
Kushi rozpoczyna od mocnego uderzenia w zachodni kult mięsa. Zauważa, że obsesja na punkcie białka zwierzęcego jest historycznie nieuzasadniona. Pierwotne ludy koczownicze sięgały po mięso z konieczności (brak roślinności), a nie z wyboru zdrowotnego.
Według Kushiego, nadmiar mięsa w diecie prowadzi do szeregu problemów:
- Gnicie wewnątrz ciała: Mięso zaczyna ulegać procesom gnilnym (putrefakcji) niemal natychmiast po trafieniu do jelit. To, zdaniem autora, jest źródłem nieprzyjemnego zapachu ciała i problemów trawiennych.
- Zakwaszenie: Dieta mięsna zakwasza krew, co zmusza organizm do szukania równowagi.
- Huśtawka ekstremów: To najciekawsza obserwacja. Kushi twierdzi, że "Jang" (mięso, słone, skurczone) przyciąga "Yin". Dlatego osoby jedzące dużo mięsa mają nieodpartą ochotę na cukier, owoce tropikalne czy alkohol, by zbalansować ciężkie pożywienie.
Dlaczego witarianizm to ślepa uliczka?
W kontrze do modnego wówczas (i dziś) witarianizmu (diety opartej na surowym jedzeniu), Kushi staje w obronie ognia. Argumentuje, że jedzenie wyłącznie surowych warzyw i owoców jest dobre jako "krótkotrwała kuracja oczyszczająca" po latach przejadania się mięsem, ale na dłuższą metę w chłodnym klimacie prowadzi do wyziębienia i osłabienia organizmu.
Dla Kushiego ideałem jest Środkowa Droga: dieta oparta na zbożach, gotowanych warzywach i roślinach strączkowych, dostosowana do klimatu, w którym żyjemy. Dieta "brazylijska" (dużo owoców) sprawdzi się w upale, ale nie zimą w Nowym Jorku czy Warszawie.
Ogień – przyspieszacz ewolucji
To najbardziej fascynujący fragment wykładu. Kushi twierdzi, że opanowanie ognia było momentem zwrotnym w historii ludzkości.
- Zewnętrzne trawienie: Gotowanie to wstępny proces trawienia. Dzięki niemu nasz układ pokarmowy zużywa mniej energii, a my mamy jej więcej na myślenie i rozwój cywilizacji.
- Energia Ki: Według wschodniej filozofii, ogień aktywizuje przepływ energii w pożywieniu. Ludzie jedzący gotowane posiłki są zazwyczaj bardziej energiczni i aktywni niż ci, którzy polegają wyłącznie na surowiźnie.
Co z witaminami i enzymami?
Kushi rozprawia się z mitem, że gotowanie zabija wszystko, co dobre. Tłumaczy, że witamina C ginie dopiero przy długim gotowaniu w wysokich temperaturach, a krótkie blanszowanie czy gotowanie na parze (2-3 minuty) zachowuje większość wartości odżywczych. Podobnie podchodzi do enzymów – uważa, że nasz organizm produkuje wystarczającą ilość własnych enzymów trawiennych i nie musimy tak obsesyjnie dostarczać ich z surowego jedzenia.
Hierarchia medycyny
Kushi przedstawia swoją drabinę zdrowia:
- Najwyższa forma medycyny: Codzienna, zbalansowana dieta i styl życia.
- Średnia forma: Zioła i naturalne leki (np. żeń-szeń) – dobre, ale tylko doraźnie, nie na co dzień.
- Najniższa forma: Medycyna farmaceutyczna – skuteczna, ale toksyczna i działająca tylko objawowo.
Podsumowanie i Weryfikacja
Michio Kushi (1926–2014) był wizjonerem, który spopularyzował dietę opartą na produktach pełnoziarnistych w USA, jednak współczesna nauka pozwala nam zweryfikować jego tezy z lat 70.:
- Mit gnicia mięsa (Putrefakcja): Kushi używa drastycznego języka ("gnicie"), co jest często krytykowane przez lekarzy jako mit, gdyż trawienie to proces enzymatyczny, a nie gnilny. Jednakże, współczesna nauka przyznaje mu rację w mechanizmie, choć nie w terminologii. Niestrawione białka docierające do jelita grubego ulegają fermentacji bakteryjnej (putrefakcji), wytwarzając toksyczne metabolity (amoniak, siarkowodór, nitrozoaminy), które rzeczywiście zwiększają ryzyko raka jelita grubego. Jego intuicja, by ograniczyć mięso na rzecz błonnika, była więc słuszna i wyprzedziła zalecenia WHO o dekady.
- Gotowane vs. Surowe: Nauka o żywieniu potwierdza, że nie ma jednej "lepszej" formy. Gotowanie niszczy witaminę C i część witamin z grupy B (tu Kushi nieco bagatelizował straty), ale jednocześnie zwiększa przyswajalność innych składników (np. likopenu z pomidorów czy beta-karotenu z marchwi) oraz niszczy substancje antyodżywcze. Teza o "ewolucyjnej roli ognia" jest dziś szeroko akceptowana w antropologii (hipoteza Richarda Wranghama), sugerująca, że gotowanie umożliwiło rozwój ludzkiego mózgu.
- Makrobiotyka dzisiaj: Choć dieta makrobiotyczna jest uznawana za zdrowy model żywienia (niska zawartość tłuszczów nasyconych, dużo błonnika), eksperci ostrzegają przed jej restrykcyjnością. U jej stosujących często obserwuje się niedobory witaminy B12 (krytycznej dla układu nerwowego, występującej głównie w mięsie/nabiale), witaminy D oraz żelaza, co w skrajnych przypadkach u dzieci prowadziło do krzywicy.
Wykład Kushiego to fascynująca mieszanka trafnych intuicji dietetycznych i wschodniej filozofii. Jego nacisk na unikanie przetworzonej żywności i cukru pozostaje "złotym standardem", jednak jego całkowity sceptycyzm wobec medycyny zachodniej i surowych owoców należy traktować z dystansem, uzupełniając wiedzę o współczesne badania biochemiczne. Wywiad z Michio Kushi w oryginale: Michio Kushi - Macrobiotics Interview 1974.
Film ponieważ pokazuje historyczne korzenie ruchów, które dziś znamy jako "slow food" czy "fleksitarianizm".
Zainteresowany tematem - zapraszamy na kompleksowy Kurs Naturopaty (w szczególności moduł XXV. Terapia żywieniem)
